
Program nadawany był w Telewizji Polskiej w latach 1977–1989. Jego
gospodarzami byli Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński. Według znanych
danych nakręcono około 490 odcinków. Gdy uwzględnimy powtórki i odcinki
zrealizowane po wrześniu 1989 roku, łącznie złoży się to prawdopodobnie
na aż 560 wyemitowanych programów.
„Sonda” była pod wieloma względami nowatorska, a przez wielu uważana
jest za najlepszy program popularnonaukowy w historii polskiej
telewizji, choć nie brakuje głosów, że był jednym z najlepszych w skali
świata. I trudno nie powtórzyć zdania, które często pojawia się w
rozmowach na jego temat: „Sonda wyprzedzała swoje czasy”.
ARCHIMEDES MIAŁ RACJĘ
Jak to w nauce i historii nieraz bywa, początkiem była „Eureka”. Był
to jeden z najstarszych polskich programów telewizyjnych o charakterze
edukacyjnym, którego pierwszy odcinek wyświetlono 4 września 1957 roku.
Miał on formułę magazynu prowadzonego na żywo, w którym dziennikarze z
zespołu realizującego dany odcinek przedstawiali w studio wybrane
zagadnienia ilustrowane filmami, planszami, eksponatami i innymi
pomocami.
Pomysłodawcami „Eureki” byli: Maria Korotyńska i Ignacy Waniewicz,
kierownikiem zespołu był przez długie lata Jerzy Wunderlich, znany także
jako późniejszy prezenter programu Klinika zdrowego człowieka. Wśród
dziennikarzy „Eureki”, wymienić należy takie nazwiska jak Andrzej Mosz
(znany później z programu Za kierownicą), Zbigniew Zdanowicz, Teodor
Zubowicz czy Rafał Skibiński. Wkrótce w zespole znalazł się również
Andrzej Kurek, a później także niezapomniany lektor i prezenter – Marek
Siudym.
Program, który nadawany był do 1975 roku, dał początek również innym
audycjom popularnonaukowym, jak „Człowiek, ziemia, kosmos”, „Przyjemne z
pożytecznym”, a przede wszystkim „Sonda”, która wkrótce zastąpiła
„Eurekę”.
START!
W połowie lat 1970. kierownictwo redakcji „Eureki” zdecydowało się
zmienić formułę programu. Wiele wskazywało na to, że dotychczasowa
stawała się mało atrakcyjna i brak jej było świeżości. Zespół szukał
czegoś nowego, co mogłoby stać się, według słów Tomasza Pycia – „hitem
ekranowym”.
Pracę nad programem powierzono Andrzejowi Kurkowi (fizykowi), któremu
pomagały Wanda Konarzewska i Zofia Żukowska. Pierwsze dwa programy
Kurek prowadził właśnie z nimi – pierwszy z Konarzewską, a drugi z
Żukowską. Później zdecydował się stworzyć własny zespół redakcyjny
złożony z fachowców. Wkrótce przed kamerą, obok Kurka, zaczęli pojawiać
się Zdzisław Kamiński (dziennikarz i ekonomista) i Marek Siudym.
Zdaniem Tomasza Pycia – autora strony internetowej poświęconej
„Sondzie” i wieloletniego (niestety, już nieżyjącego) członka zespołu
tworzącego program – pomysł, by przed kamerą umieścić dwóch okularników o
odmiennym podejściu, pochodził od Zofii Żukowskiej.
Wkrótce zespół „Sondy” rozrósł się. Każdy z dziennikarzy był
zobowiązany do napisania scenariusza programu i zorganizowania nagrania
przynajmniej raz w miesiącu. Wszyscy mieli także obowiązek zdobywania
materiałów filmowych, ikonografii i dokumentacji, a także ich
opracowywania, montowania i pisania tekstów do autorskich felietonów
(każdego tygodnia).
Co ciekawe, materiały do nagrań filmowych zespół zdobywał za darmo.
Było to możliwe dzięki ambasadom Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec i
ZSRR oraz różnym ośrodkom kultury i przedstawicielstwom handlowym
różnych krajów. Niezwykle istotne były także kontakty osobiste.
Telewizja Polska pierwsze materiały dla programu zakupiła dopiero w 1986
roku.
W nagraniach brało udział wielu znanych lektorów, którzy czytali
teksty felietonów. Wśród nich byli: Marek Gajewski i Zdzisław
Szczotkowski, a także Jan Suzin, Lucjan Szołajski, Jerzy Rosołowki czy
Waldemar Skolmowski.
FORMUŁA
Początkowo program miał typową formę magazynu. Realizowany był w
studio, w którym pojawiali się goście i prezentowano materiały filmowe.
Dla przykładu, w pierwszym odcinku poruszono takie tematy jak: misja
sond Voyager, roboty przemysłowe i wulkany podwodne. Zastanawiano się
także, skąd wzięło się życie na Ziemi i podano informację o odkryciu
celulozy w przestrzeni kosmicznej.
W programie bardzo szybko wykorzystano zupełnie nową koncepcję. Każdy
odcinek poświęcano konkretnemu zagadnieniu naukowemu lub technicznemu.
Program prowadziło dwóch panów, najczęściej Kurek i Kamiński, z których
każdy przyjmował odmienną rolę. Jeden był entuzjastą, a drugi
sceptykiem. Niezwykle ważne było to, że prowadzący unikali stawiania
ostatecznych tez czy podsumowań. To widz miał wyciągnąć wnioski i
rozstrzygnąć problem w zgodzie z własnymi przekonaniami.
Kurek i Kamiński prowadzili dyskusję w studio, a czasem także poza
nim. Wykonywali przy tym szereg prostych, a jednocześnie ciekawych
doświadczeń i prezentowali rozmaite eksponaty. Często okraszano całość
dobrym humorem lub prostą inscenizacją, w której ważną rolę pełniły
kostiumy i scenografia.
Jednocześnie twórcy unikali zbyt zawiłych i niemożliwych do
zilustrowania tematów. Dyskusje przeplatane były felietonami filmowymi,
które prezentowały i obrazowały najważniejsze w danym odcinku
zagadnienia. Chodziło o to, by widzem mógł być każdy, bez względu na
wiek, zawód i zainteresowania. Często można spotkać opinię, że każdy
Sonda była zawsze spektaklem.
Warto pamiętać, że program realizowano przy bardzo niskim budżecie.
Zmuszało to twórców do stosowania prostych, acz pomysłowych rozwiązań,
często realizowanych wręcz domowym sposobem. W czołówce programu
wykorzystywano także plansze wykonywane przez Andrzeja Kurka na
prywatnym komputerze ZX Spectrum (48 KB).
Czasem brakowało środków nawet na taśmę filmową i pojawiła się
konieczność zapisywania nowych odcinków na tej samej szpuli, na której
zrealizowano wcześniejsze programy. W ten sposób bezpowrotnie utracono
między innymi pierwsze nagrania.
SZCZEGÓŁY I SZCZEGÓLIKI
Logo programu „Sonda” stworzył Andrzej Kurek. Wykorzystał do tego
znany na całym świecie symbol yin i yang. Tymczasem to, co czyniło i do
dziś czyni „Sondę” rozpoznawalną, to niezwykle ciekawa i trwająca 46
sekund czołówka programu z bardzo charakterystycznym motywem muzycznym.
Została ona zapisana na taśmie 16 mm, z wykorzystaniem kilku materiałów
filmowych i plansz, które zamówiono w Studiu Eksperymentalnym TV.
W krótkim fragmencie filmowym można zobaczyć wyobrażenie lotu sondy
Mariner 5 oraz wybuchu supernowej. Wykorzystano także zarejestrowany
podział jądra komórkowego, moment zapłonu silnika wielostopniowej
rakiety Saturn 5, a także satelitarne zdjęcia cyklonu, moment mieszania
się oleju z wodą w stanie nieważkości i fragment procesu montażu
podzespołów układu scalonego. Pod koniec pojawia się kolaż wybranych
scen z filmów popularnonaukowych z ZSRR oraz informacja umieszczona na
płytkach sond Pioneer 10 i 11.
Jako tło muzyczne wykorzystano utwór „Visitation”, którego autorem i
wykonawcą jest Mike Vicker, brytyjski muzyk, kompozytor i wykonawca
muzyki do wieli seriali i programów telewizyjnych. W latach 1960. grał w
znanym zespole Manfred Mann.
TRAGICZNY KONIEC
Tworzenie nowych odcinków zakończyło się razem ze śmiercią Andrzeja
Kurka i Zdzisława Kamińskiego. 29 września 1989 roku obaj prowadzący
program zginęli w wypadku samochodowym w Raciborzu-Brzeziu, w czasie
zbierania materiałów do kolejnego odcinka. Kierowcą samochodu marki
Peugeot, którym jechali, był Andrzej Gieysztor, polski kierowca i pilot
rajdowy, który również zginął w wypadku. Pojazd zderzył się czołowo z
ciężarówką. Według ustaleń śledztwa, powodem zdarzenia
najprawdopodobniej była nadmiernej prędkość. Kurka i Kamińskiego
pochowano na cmentarzu w Pyrach.
Po śmierci prowadzących, na antenie ukazały się jeszcze trzy odcinki
premierowe i jedna powtórka. 25 października 1989 roku wyemitowano
program poświęcony pamięci Andrzeja Kurka i Zdzisława Kamińskiego, pod
tytułem „Dwaj ludzie z Sondą”.
SONDA A HISTORIA
Program z pozoru nie miał wiele wspólnego z historią. Tymczasem
historia nauki i techniki pojawiała się często przy okazji omawiania
różnych tematów, stanowiąc nieodłączny element i tło wielu rozważań.
Dziś „Sonda” jest wspaniałym zapisem tego, jak na przestrzeni lat
zmieniała się nauka i technika. Widzimy w nim także, jak zmieniało się z
czasem nasze postrzeganie nowinek naukowych i technologicznych.
Świetnym przykładem jest odcinek zatytułowany „Plaster
rzeczywistości”, w którym prowadzący prezentowali nowe możliwości
związane z pojawieniem się płyty kompaktowej CD. W pewnym momencie
Kamiński przedstawił wątpliwość dotyczącą nowego nośnika informacji:
„Trzeba powiedzieć, że oprócz tej cudownej jakości dźwięku i
wspaniałej jakości obrazu na płycie wizyjnej, jest jeden zasadniczy
problem. Polega on po prostu na tym, że działa to tylko w jedną stronę.
Można tylko odtwarzać, czyli nie ma tej możliwości, którą stwarza taśma
magnetofonowa i magnetowidowa – nagrywania programów, utworów, które
właściciel chce mieć”.
Wśród argumentów Kurka znalazło się między innymi takie stwierdzenie:
„Przecież tym można się posługiwać jak aparatem fotograficznym.
Powiedzmy kamera, rejestracja obrazu i gdzieś w instytucji, jednej na
terenie miasta albo nawet kraju, rejestracja tego na płycie, do
wielokrotnego użytku, nie do zdarcia (…)”.
Dziś, gdy płyty CD powoli odchodzą do lamusa i trudno nie znaleźć w
sklepie taniej nagrywarki, może wydawać się to zabawne, ale w 1984 roku
była to czysta niewiadoma – zarówno z technicznego, jak i ekonomicznego
punktu widzenia.
Te i całe mnóstwo innych przykładów świadczą o tym, że „Sonda” do
dziś nie straciła swojego potencjału. Wiele problemów zaprezentowanych w
programie do dziś jest aktualnych. W wielu przypadkach to, co zostało
określone przez prowadzących jako „możliwe”, stało się rzeczywistością.
Dziś możemy oglądać odcinki „Sondy” na kanale TVP Historia, gdzie
emitowane są w sobotnie poranki o godz. 8.10.
29 września 1989 roku pod Raciborzem zginęli Andrzej Kurek i Zdzisław
Kamiński, twórcy zjawiskowego programu „Sonda” Program oddziaływał na
wyobraźnię i ukazywał wspaniały, często niedostępny świat nauki i
techniki. „Sonda” była prawdziwym fenomenem nauki w telewizji…