Plastelinki – serial animowany produkcji polskiej wyprodukowany w latach 1980–1990. Zawiera 15 odcinków.
całkowicie polska produkcja
gdzie z plasteliny byli dwaj główni bohaterowie - niebieski chudy
(Ulepek) i czerwony gruby (Bryłka). Sserial
zrealizowany został w technice lalkowej, gdzie rolę tradycyjnych lalek
pełniły dwie zabawne postacie z plasteliny, zmieniające się wciąż i
przekształcające. Pretekstem do zabawy były różnego rodzaju przedmioty i
sprzęty codziennego uzytku, których funkcje plastelinki usiłują poznać i
zrozumieć. Film był bez dialogów.
Twórcy
Reżyseria: Danuta Adamska-Strus, Eugeniusz Strus
Scenariusz: Sławomir Grabowski, Antoni Bańkowski
Muzyka: Marek Wilczyński, Robert Hobrzyk
Dźwięk: Mieczysław Janik, Ewa Stańczuk
Kierownictwo produkcji: Marian Sitek, Krystyna Zasada, Jolanta Wąsek
Pani Łyżeczka / Cudowny talizman(jap. スプーンおばさんSupūn Obasan) – japoński serial animowany wyprodukowany przez Studio Pierrot w 1983 roku oparty na podstawie powieści norweskiego pisarza Alfa Prøysena. Serial składa się ze 130 odcinków. W oryginalnej wersji głównej bohaterce głosu użycza Reiko Seno.
Pani Łyżeczka jest tylko z pozoru zwykłą kobietą. Co jakiś czas,
niespodziewanie osiąga wzrost łyżeczki do herbaty. Rozumie wtedy mowę
zwierząt i pomaga im w potrzebie. Jednak w chwilach tych jest narażona
na wiele niebezpieczeństw z racji swych niewielkich rozmiarów.
Tytułowa bohaterka mieszka razem ze swoim mężem w małej wiosce. Pani
Łyżeczka posiada niezwykłą zdolność. Co pewien czas zmniejsza się,
osiągając rozmiary nie większe od łyżeczki.
W Polsce serial był emitowany w „Wieczorynce” od 8 maja 1987 roku na kanale TVP1. Głosu Pani Łyżeczki użycza Anna Seniuk. Piosenkę tytułową i końcową w polskiej wersji językowej śpiewała Maria Winiarska.
Był sobie pewien robocik. Troje oczu, rozciągliwa szyja i opiekujący się
trójką przemierzających kosmos dzieciaków. To oczywiście robot Mikrobi -
bohater węgierskiej, trzynastoodcinkowej kreskówki emitowanej w latach
80-tych w programie "7 Anten" zaraz po niedzielnym Teleranku. Największym
problemem dla Mikrobiego było najmniejsze dziecko - urwis Pepe, który
bez przerwy chciał się bawić i z nudów przeprogramowywał Mikrobiego,
który musiał wtedy spełniać jego zachcianki. Chyba słowa "Pepe chce
korale" czy "Pepe chce loda" albo "Pepe chce pobawić się ze ślimaczkiem"
pamięta większość z Was.
Produkcja była to niewielka - liczyła zaledwie 13 odcinków, a emitowana była w latach 80-tych zaraz po niedzielnym Teleranku. Robot
Mikrobi cały czas musi ał pilnować małego Pepe i razem z jego siostrą i
bratem przemierzali kosmos doświadczając przy tym mnóstwo przygód.
Lisek Vuk (węg. Vuk, ang. The Little Fox) – węgierski film animowany, wyprodukowany w 1981 roku. Oparty na powieści Vuk Istvána Feketego. Film wyreżyserował Attila Dargay na podstawie scenariusza napisanego przez reżysera wraz z Istvánem Imre, Ede Tarbayem. Film ukazał się w Polsce w roku 1987.
Fabuła
Film powiada o losach tytułowego lisa – Vuka – który tak jak jego krewni jest zagrożony ze strony myśliwych. Przypuszcza się, że film miał na celu poruszyć temat polowań na zwierzęta, oraz pokazać ich negatywną stronę.
Vuka, noszącego imię po dziadku, poznajemy za młodu, kiedy to jeszcze
musi znajdować się pod nieustanną opieką rodziców. Vuk jest ciekawy
świata, gdy dowiedział się o nocnych polowaniach swojego taty,
postanowił wyruszyć razem z nim. Spotykając się z odmową wymyka się z
nory. Tymczasem w pobliskiej zagrodzie stary lis, zabija gęś,
prowadzony przez swego psa, myśliwy trafia do nory rodziców Vuka. Gdy
sam Vuk wraca po całonocnej zabawie do nory, nie znajduje w niej ani
mamy, ani taty.Jednak wnet spotyka wujka ,który zabiera go do swojej
nory i uczy jak polować, skradać się i unikać ludzi.
Przygody Elektronika (ros. Приключения Электроника) – radziecki film muzyczny dla dzieci i młodzieży z elementami SF,
w reżyserii Konstantina Bromberga. Film składa się z trzech odcinków:
1. Ucieczka (Побег), 2. Tajemnica szóstej „B” (Тайна 6 „Б“) oraz 3.
Chłopiec i pies (Мальчик с собакой). Premiera filmu w Związku Radzieckim
miała miejsce 2 maja 1980 roku.
Radziecki naukowiec, profesor Gromow, stworzył androida,
któremu nadał imię Elektronik (Elik). Za wzór wyglądu i twarzy robota
posłużyło mu zdjęcie z pewnego czasopisma chłopca o imieniu Sierioża.
Elik potrafi grać w szachy, znikać i pojawiać się w innym miejscu oraz
rozwiązywać różne zadania matematyczne. Z biegiem czasu okazuje się, że
ma też pewne oczekiwania od życia: „chce być człowiekiem”.
Rozczarowany wyjaśnieniami profesora, że to nie możliwe, postanawia od
niego uciec. Spotyka swego sobowtóra, Sieriożę Syrojeżkina. Siergiej
jest słabym uczniem.
Gdy uświadamia sobie, jak bardzo on i Elik są do
siebie podobni oraz jakie zdolności posiada Elektronik, prosi go, by ten
chodził za niego do szkoły i w ten sposób poprawił jego wyniki.
Tymczasem Elektronikiem interesuje się pewna grupa przestępcza, której
przewodzi niejaki Stamp. Chce on wykorzystać robota do własnych celów
przestępczych. Elika tropi wysłany przez Stampa członek jego gangu –
Urri.
Elik zastępuje Sieriożę w szkole a także w domu. Poznaje przyjaciół
Sierioży, którzy dostrzegają zmiany w zachowaniu kolegi, ale nie zdają
sobie sprawy z tego, kim naprawdę jest „Sierioża”. Nie dostrzegają tego
również nauczyciele. Elik zaczyna być bardzo lubiany przez wszystkich.
Staje się duszą towarzystwa. Sierioża, widząc to, zaczyna być zazdrosny o
przyjaciół i ujawnia się.
Później Elik zostaje uprowadzony przez Urriego i przekazany w ręce
organizacji przestępczej kierowanej przez Stampa. Ten wykorzystuje go do
kradzieży dzieł sztuki. Na pomoc Elikowi wyrusza wysłany przez
przyjaciół Elika stworzony przez niego robot – pies rasy airedale terrier
o imieniu Ressi (Рэсси). W międzyczasie nauczyciele poznają prawdę o
zamianie i teraz Sierioża musi zdawać egzaminy ze wszystkich
przedmiotów, by udokumentować swoją wiedzę.
Z biegiem czasu Elektronik uwalnia się z rąk przestępców i wraca do przyjaciół.
Hmm .... co by tu napisać o tym filmie. Oparty na podstawie książki
Wojciecha Żukrowskiego. Królewna Wiolinka została porwana. Aby nie
dopuścicć do wojny Kogu Kapral, Marcin Pypeć, Lisica Chytraska i Kot
Mysibrat Miauczura wyruszają na jej poszukiwanie. Pełnometrażowy
film animowany powstał w bielskim Studiu Filmów Rysunkowych w 1986 roku.
Najpierw film ten miał swoją premierę w kinach a następnie został
wydany na kasety VHS. Obecnie można kupić wznowione wydanie ale tym
razem na DVD. Zainteresowanych przygodami bohaterów oraz dalszymi
ich dziejami odsyłam oczywiście do książki "Porwanie w Tiutiurlistanie"
jak i jej kontynuacji "Na tronie w Blabonie".
Wracając do filmu. Film ten zdobył kilka nagród m.in. "Brązowe Koziołki" za scenariusz, Grand Prix "Złoty Hugo".
Trudno coś więcej opisać o filmie ... postacie są kolorowe, dialogi
stonowane ... ale zabrakło mi czegoś co mogłoby przyciągnąć uwagę ...
film ciutkę za długi, momentami może trochę nużyć. Trudno mi spamiętać
czy oglądałem go w kinie na początku ale wydaje mi się że tak, później
był on w telewizji i próbowałem go obejrzeć z mizernym skutkiem.
Oglądając go teraz już z czystej ciekawości i przygotowując materiał do
nostalgicznego działu obejrzałem go też w częściach bo całego bym chyba
nie wysiedział.
Taka jest moja opinia ... za dużo w tym
filmie jest przemocy ze śmiercią głównego bohatera w finale. Nie był to
film dla dzieci chociaż takie sprawiał wrażenie.
Pom Pom to Węgierska animacja z lat 1980 do 1984, nakręconą przez Attilę Dargay i narysowane przez Ferenca Sajdika . Dwoma głównymi bohaterami serii są Pom Pom i Picur. Seria składała się z dwóch sezonów: pierwszej w 1978 (14 epizodów) i drugiej w 1981 (12 odcinków).
Kto jest Pom Pom?
No tak, nikt mnie nie zna, bo raz jestem taki a raz inny.
Mogę być na przykład pędzlem.
Albo pomponem przy rannym pantoflu.
Albo frędzlem
Albo peruką.
Najbardziej jednak lubię huśtać się na gałęzi..."
Pies i kot
w jednym stali domku, kotek na górze a Pan Pies na dole. Piesek,
spokojny nie wadził nikomu kot zaś najdziksze wymyślał swawole ...
Tak oto parafrazując Aleksandra Fredrę można byłoby zacząć opowiastkę
o dwóch lokatorach pewnego domku. Z jednej strony mamy psa -
gburowatego, zamożnego 'obywatela', którego stać na jakąkolwiek wygodę.
Pies miałby rajskie życie gdyby nie dziki lokator - kot, zajmujący górną
część domu. Właściwie to trudno powiedzieć, że był to dziki lokator. Po
prostu nie chciał opuścić swojego miejsca zamieszkania w momencie kiedy
pies budował tutaj dom.
"Pies, kot i ..." to kolejna propozycja skierowana do młodej widowni zrealizowana przez Studio Miniatur Filmowych w Warszawie według scenariuszy Jolanty Karczewskiej i Romana Huszczo.
Charakterystyczną muzykę do tego serialu stworzył Adam Markiewicz.
Muzyczna czołówka wpada w ucho a i w trakcie motywy muzyczne
odzwierciedlają to co dzieje się na ekranie. Zaczyna się zazwyczaj od
spokojnej oraz sielskiej muzyki ale w trakcie trwania akcji muzyka
zaczyna się zmieniać. Chociaż motywy są zawsze stałe (kiedy nic się nie
dzieje jest inna muzyka, kiedy jest pogoń psa za kotem jeszcze inna) nie
przeszkadzają w odbiorze.
Ale
wróćmy do bohaterów. Pomimo iż w rzeczywistości pies zawsze góruje nad
kotem ze względu na siłę to w serialu, mimo iż kot zdaje sobie sprawę że
tak naprawdę fizycznie nie pobije psa, ale może się trochę nad nim
poznęcać psychicznie. A okazji jest ku temu ze dwadzieścia. Tyle ile
jest odcinków. Każdy odcinek to nowe wezwanie dla psa, który nie grzeszy
sprytem i który przez to musi wojować z kotem. Czy to będzie odkurzacz,
czy magnetofon czy też może telewizor. Każdy pretekst jest dobry by kot
wykazał się swoim intelektem przed psem i przy okazji trochę podrażnić
swego sąsiada. Akcja pierwszych trzynastu odcinków toczy się na terenie
posiadłości psa. Natomiast od odcinka "Zagroda" akcja przenosi się w
różne miejsca, czy to zajazd, czy stacja benzynowa jednak zawsze są ci
sami bohaterowie a pies jest szefem.
Każdy
z tych odcinków to gwarantowane 10 minut dobrej zabawy, gdzie nikt
nikogo nie zabija, nikt nikomu nie podkłada jakiejś bomby albo nie
wysadza domu. Sam przeglądając odcinki jeszcze raz zdrowo się przy
niektórych uśmiałem. Te miny psa jak zobaczył że kot go wrabia albo miny
zaskoczonego kota są bezcenne. Jednak mimo, iż kot zawsze podpadnie psu
to przeważnie na końcu pomiędzy zwierzakami zawsze nastaje zgoda.
Trudno mi napisać, kiedy pojawił się pierwszy odcinek tego serialu. Powstały one bowiem w latach 1972-1976.
Wiem natomiast że były stałym punktem w Teleranku oraz były też
wyświetlane w czasie trwania "Poranków" dla dzieci w kinach. Serial ten
mogą z powodzeniem oglądać i małe dzieci bowiem tutaj nie pada ani jedno
słowo a całość opiera się na gagach sytuacyjnych oraz gonitwach. Dużo
się dzieje i jest naprawdę śmiesznie.
Jestem taki jak inne psiaki naprawdę taki sam i tylko wygląd dla niepoznaki troszeczkę inny mam. Z tylu ogonek, w kratki zielone z przodu kraciasty nos tyle mam kratek, że na dodatek w kratkę też daję głos
Piesek w kratkę to sześcioodcinkowy serial, kukiełkowo-aktorski opowiadający o małym niepozornym piesku. "Dobranocka ta powstała przy udziale Pana Adama Kiljana, artysty plastyka, który to zaprojektował - opowiada Pani Zofia Ołdak, reżyser "Pieska w kratkę" - Pan Adam Kiljan,
postanowił, że pies ze scenariusza musi się mocno wyróźniać i wymyślił
że powinien być w kratkę. Ponieważ jest to mały piesek to ta kratka
będzię właściwie go wyróżniała w tym pokoju pełnym zabawek oraz innych
przedmiotów. Ponieważ żyliśmy w takich czasach gdzie o
materiał było trudno to dość długo szukaliśmy właściwego wzorca. Dopiero
w Cepelii natrafiliśmy na właściwy wzór."
Ale księżyc jest mi świadkiem że też płatam figle psie takie różne figle w kratkę raz się uda a raz nie
Piosenka ta, śpiewana przez tytułowego bohatera oddaje sens temu co
się dzieje w każdym odcinku. Jest totalne szaleństwo pieska po
mieszkaniu oraz zabawy z zabawkami i przedmiotami codziennego użytku. W
jednym odcinku rozbrykany psiak bawi się w indian, jeszcze w innym
rozgrywa mecz a kiedy indziej zwiedza kuchnię. Każdemu odcinkowi
towarzyszą bardzo fajne piosenki śpiewane przez głównego bohatera (w tej
roli Anna Skaros, która użyczyła głosu pieskowi) i przez chór (czyli Alibabki - odcinek "Szeryf długie ucho").
Serial ten wyprodukowany był w studiu SeMaFor w Warszawie
a piesek był animowany poklatkowo w scenach bez postaci ludzkich,
natomiast w nielicznych ujęciach z aktorami piesek był animowany
marionetkowo. Szkieletem pieska był - jak większość figurek, które
powstawały w Semaforze - elastyczny drut który dawał wyginać się na
wszystkie strony. Kiedy trzeba było zrobić ruch pieska to najpierw
trzeba było wygiąć drut do odpowiedniej pozycji, zrobić zdjęcie, potem
znowu ułożyć drut i znowu zdjęcie itd itd ....
"Najdłuższa w tym wszystkim była animacja." - mówi Pani Zofia Ołdak - "10-minutowy
film przygotowywaliśmy około dwóch miesięcy, ale przedtem trzeba było
napisać scenariusz, potem powierzyć komuś dekoracje, scenografie czyli
tam też się trochę schodziło, sfilmować scenografię i to wszystko
trwało. Potem było montaż, udźwiękowienie itd."
Pamiętam, że pierwszy raz z "Pieskiem w kratkę" spotkałem się (o ile mnie pamięć nie myli) bodajże w którymś z odcinków Piątku z Pankracym. Później też widziałem go w programie 5-10-15.
Być może też i miał (a myślę, że na pewno) swoje dziesięć minut w
paśmie dla dobranocek tylko nie mogę sobie przypomnieć kiedy to było :)
Warto wspomnieć, że w 1985 roku Pani Zofia Ołdak wpadła na pomysł przypomnienia obecnej młodszej widowni (przypomnijmy że pierwszy odcinek pieska w kratkę powstał w 1968 roku
a więc dzieci, które wtedy przeżywały zabawy pieska wydoroślały i
pojawiło się nowe pokolenie), zmontowała wszystkie sześć odcinków Pieska
w kratkę, poprosiła aktorów Pana Mariana Glinkę oraz Pana Wojciecha Pokorę i w ten sposób powstał film pełnometrażowy "Tato nie bój się dentysty". Piosenkę tytułową do tego filmu zaśpiewała Maryla Rodowicz. Powróciły wspomnienia
W latach 1963-1965 w telewizyjnych dobranockach dominował serial "Przygody błękitnego rycerzyka", który był jednak jak większość dobranocek pochodzących ze Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej
niema tzn. bohaterowie nic nie mówili ale porozumiewali się za pomocą
dźwięków. Po dwóch dekadach od tej produkcji twórcy serialu - Lechosław Marszałek oraz Leszek Mech
postanowili wyprodukować wersję kinową tego serialu. Przygotowali
odpowiedni scenariusz (dodali kilka rzeczy) i poprosili aktorów by
podłożyli głosy pod postacie tam występujące. Całość po zmontowaniu była
gotowa do projekcji w kinach w 1983 roku. Film miał swoją premierę 1
lutego 1984 roku.
"Przygody błękitnego rycerzyka" to pełnometrażowy, bo trwający około 90
minut, film animowany, wzorowany na rycerskiej balladzie romantycznej.
Różnicą w tym jest, iż zamiast świata ludzi mamy przedstawiony świat
owadów. Tytułowy Błękitny rycerzyk jest - tak jak opowiada narrator tej
bajki, mól książkowy - błękitnym elfem. Razem ze swym nieodłącznym
giermkiem, którego ocalił z karczmy pełnej szerszeni wyrusza w dalekę
drogę a jego celem jest uwolnienie siostry Królowej Motyli.
W filmie tym prowadzi nas kojąca muzyka kompozytora Waldemara Kazaneckiego,
który miał smykałkę do takich utworów muzycznych. Słuchając jego muzyki
słyszymy swoje dzieciństwo ... można naprawdę się rozmarzyć. Prócz
muzyki i dialogów są również piosenki. Tytułową piosenkę wykonuje Michał Bajor, który też użyczył swego głosu głównemu bohaterowi. Piosenkę o wstającym dniu wykonują Alibabki a kołysankę dla małej mróweczki wykonuje Piotr Fronczewski, który użyczył głosu giermkowi. Teksty wszystkich piosenek wyszły spod piora Agnieszki Osieckiej i Leszka Mecha.
Warto też wspomnieć o aktorach, których usłyszymy kiedy będziemy oglądać
ten film. Prócz wspomnianego Michała Bajora, Piotra Fronczewskiego
usłyszymy także Wiesława Michnikowskiego (mól książkowy - narrator), Andrzeja Stockingera (Szerszeń), Ewę Kanię (Królowa Motyli), Joannę Szczepkowską (Księżniczkę), Mirosława Konarowskiego (Paź Królowej), Hannę Mikuć (Mrówkę), Andrzeja Gawrońskiego (Jelonek), Krzysztofa Kołbasiuka (hrabia Tawulec).
Film ten zdobył w Wielką Nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym
dla Dzieci i Młodzieży w Giffoni Valle Piana, Brązowe Koziołki na
Międzynarodowym Festiwalu Filmów Młodego Widza w Poznaniu "Ale Kino!"
oraz Nagrodę Jury Dziecięcego "Marcinek" - Kryształowe Koziołki także na
tym samym festiwalu.
Sąsiedzi (oryginalne tytuły słowackie i czeskie: Pat a Mat oraz ...a je to!; pol. Pat i Mat oraz ...i to wszystko!) – czechosłowacki, od 1993 czeski lalkowy serial animowany
opowiadający o perypetiach dwóch nieudolnych majsterkowiczów, Pata i
Mata. Został stworzony w dniu 12 sierpnia 1976 przez reżysera filmu Lubomíra Beneša oraz scenarzystę i scenografa Vladimíra Jiránka.
Film przedstawia dwóch bohaterów stawiających czoło problemom i
próbujących je rozwiązać samodzielnie za pomocą prostych narzędzi, co
zawsze jest przyczyną jeszcze większych problemów. Mimo wszystko,
bohaterowie są zadowoleni z wyniku swojej ciężkiej pracy.
Niezręczność manualna to główny motyw serialu. Obok humoru, cechą
filmu jest także optymistyczne podejście do życia. Dwójka bohaterów
zawsze podejmuje wyzwanie i nie poddaje się, aż znajdzie rozwiązanie
problemu.
Początkowo tytułowi sąsiedzi mieszkają w bloku (odc. 1-10, 15-17, 19,
21, 23, 26, 28), w niektórych odcinkach spędzają czas na wsi (odc.
12-14, 18, 22, 25, 27, 29, 79-91). Potem w dwóch domach typu "klocek"
(odc. 30–49) i w domu typu "bliźniak" (odc. 51–78). W odcinku
"Przeprowadzka" Pat i Mat przeprowadzają się na wieś, natomiast w
odcinku "Śniadanie na trawie" Pat i Mat jadą na majówkę. W odcinku
"Deszcz" Pat i Mat załatali dach, ale lina zablokowała otwieranie drzwi i
domek został zniszczony, zatem powstał nowy domek w odcinku "Łyżwy".
Muzykę do serialu skomponował Petr Skoumal.
Bohaterowie
W serialu bohaterów jest tylko dwóch. Nie wyemitowano jeszcze
odcinka, w którym bohaterowie posługiwali się dialogami (z wyjątkiem
emisji holenderskiej, w której tytułowym postaciom głosu użyczą Kees
Prins i Siem van Leeuwen), czy występowałyby więcej lub mniej niż dwie
osoby. W niektórych odcinkach są momenty, gdzie na początku epizodu
pojawia się jeden bohater, a potem drugi. W odcinku pilotażowym postacie
nie noszą czapek i mają brwi.
Pat – ma łysą i bardziej zaokrągloną głowę, duży nos i
półokrągłe, wystające uszy. Na głowie nosi niebieski beret z antenką.
Zawsze nosi żółtą bluzkę, niebieskie dżinsy o wielkim rozmiarze oraz czarne (pierwotnie brązowe) buty. W niektórych odcinkach 6 serii jego bluzka była nieco większa.
Mat – jest łysym mężczyzną, trochę wyższy i chudszy od
sąsiada. Ma jajowatą głowę, wielki, wyższy nos oraz wystające, półowalne
uszy. Nosi na głowie niewielką zimową czapkę w biało-niebieskie,
ustawione poziomo paski (w serii 1-5 wzory) z białym pomponem. W odcinku
pilotażowym nosił czerwoną bluzkę, potem w odc. 2-29 szarą. Od odcinka
30. (trzecia seria) powrócił do noszenia czerwonej, po czym ma ją na
sobie aż do dziś. Nosi też niebieskie, szerokie dżinsy i czarne buty.
Historia
Dwójka bohaterów pierwszy raz pojawiła się w krótkim filmie pt. Kuťáci (dosłownie Druciarze, w Polsce jako Monterzy) w 1976. Później w latach 1979–1985 wystąpili w serialu telewizyjnym pt. A je to! (dosł. I to wszystko!, w Polsce ten tytuł się nie przyjął). Pat i Mat zostali "ochrzczeni" w 1989, serial został też przemianowany na Pat a Mat. Nowa nazwa serialu jest widoczna aż do dziś.
Autorzy myśleli o stworzeniu komedii dla widzów dorosłych, ale serial stał się popularny wśród widzów w każdym wieku. W Czechosłowacji, pierwsze 35 odcinków mogło być wyprodukowane tylko jako 7-minutowe programy dla dzieci.
Kontrowersje wzbudziły kolory bluzek bohaterów. Porównywano je do
dwóch skłóconych, komunistycznych mocarstw. Czerwona bluzka Mata miała
symbolizować ZSRR, zaś żółta Pata miała symbolizować Chiny.
Samym bohaterom też przypisywano poglądy socjalistyczne. Dlatego w
serii z lat 1979-1985 zakazano emisji w Czechach. Serial nadal
produkowano w Pradze, lecz na zlecenie słowackie.
Początkowo, serial nie był emitowany w telewizji. Premierę w czechosłowackiej telewizji serial miał dopiero 23 listopada 1982 r.
Serial zdobył popularność w wielu krajach. Był nadawany m.in. w Czechach, Polsce, Niemczech, Szwajcarii, Brazylii, Finlandii, Holandii, Norwegii, Iranie, Chorwacji, Islandii, Hiszpanii, Węgrzech, Jugosławii, Szwecji, Jordanii.
Po rozpadzie Czechosłowacji, Lubomír Beneš (zmarły w 1995) założył własne studio filmowe AIF w Pradze w 1990. Dzięki pomocy finansowej z zewnątrz, Beneš i jego zespół nakręcił 14 nowych odcinków.
W 2002 wznowiono po kilkuletniej przerwie produkcję serialu. Najnowsze odcinki zostały zrealizowane przez wytwórnię Atéliery Bonton Zlín oraz przez mniejsze studia produkujące dla zlinskiej wytwórni: Anima i patmat s.r.o Reżyserem w odcinkach ze studia Pat Mat jest syn Lubomíra Beneša, Marek Beneš.
Wytwórnia ze Zlina nakręciła 9 nowych odcinków, Anima 7 odcinków, a
patmat s.r.o najwięcej, bo aż 12 odcinków. W poprzednich seriach
niektóre odcinki były zakończone słynnymi porażkami bohaterów, lecz w
przeciwieństwie do nich, filmiki te charakteryzują się szczęśliwym
zakończeniem, choć kilka stanowi wyjątek.
W 2010 na festiwalu w Zlinie wyemitowano premierowy odcinek nowej
serii. Marek Beneš i jego współpracownicy do 2015 stworzyli i
zatwierdzili do emisji 13 odcinków.
Strachy na lachy była grupką potworów rezydujących w
strasznym zamczysku. Mieliśmy tam pełen skład stworzeń znanych z
przeróżnych horrorów. Był tam Drakula (zwany potocznie Drakiem), który był przywódcą a podczas piosenek grał na strasznym pianinie.
Oprócz niego był Frankie
(Frankenstein) który zazwyczaj ćwiczył na sali gimnastycznej. Jego
instrumentem była perkusja składająca się m.in. z dwóch czaszek. Często
doładowywał się piorunem ... "tego mi było trzeba" - mówił. Frankie czasami pojawiał się też jako super bohater (również o tym mówiła jedna z piosenek). Trzecim kompanem był Wolfie
- hippiczny wilkołak który mówił używając slangu. Chodził w plażowych
sandałach i grał na instrumencie przypominającym lirę. Zawsze bawił się
dobrze i działał Drakowi na nerwach.
Oprócz nich występowały mniej lub bardziej przeraźliwie denerwujące postacie jak wiedźma Hagatha, Mumia
i wiele, wiele innych. W każdym odcinku śpiewane były dwie piosenki -
pierwszą z nich śpiewali główni bohaterowie a druga piosenka (kończąca
zazwyczaj odcinek) śpiewana była przez zaproszonych gości np.
Mumie i
ich ulubieńcy (mumie i ich cztery pieski), Duchy z '76-go (trzy duchy
przebrane za kolonistów) bądź też zespół składający się z trzech
szkieletów. Każda z tych piosenek była miła dla ucha chociaż pojawiały
się w nich czasami motywy z dreszczykiem.
Seria ta leciała we czwartki koło godziny 19:00. Był to
pastisz na wszystkie horrory, zresztą opowiedziany czarnym humorem.
Bohaterzy zadawali sobie zagadki lub opowiadali o sobie absurdalne
historyjki. Duże brawa należały się tłumaczowi, który potrafił
przetłumaczyć dowcipy pojmowane przez amerykanów na nasz rodzimy język.
Czasami do Zamku wpadali goście z innych kreskówek jak np. Królik Bugs i
Kaczor Duffy. Co do królika nie jestem pewien ale Duffy zawsze brał
udział w ulubionym Show Wolfiego.
Szagma albo zaginione światy (fr. Les Mondes Engloutis) - animowany serial francuski z lat osiemdziesiątych.
Akcja filmu działa się w głębinach Ziemi, gdzie swoje królestwo miała rasa Arkadian żyjąca tam od czasu wielkiego kataklizmu. Gdy ich słońce
Szagma zaczyna przygasać, Arkadianie wysyłają po pomoc swoją
wysłanniczkę o imieniu Arkana ze stworzeniami o imionach Bic i Bac na
statku Szagszag. Tam spotykają Boba i Rebeccę, których przed piratami
ratuje Spartakus. Ta szóstka ma za zadanie uratować Arkadian i ich
świat.
Tytuł oryginalny: Les Mondes Engloutis
Produkcja: France Animation, RMC audiovisuel, Monte Carlo
Productions, Télé-Hachette (1 seria), Antenne 2, France Média
International (2 seria), Compagnie Général du jouet (1 seria),
Ministerstwo Kultury
Początek produkcji: 1985 - 1986
Liczba odcinków: 52 (2 serie)
Autor: Nina Wolmark
Reżyseria: Michel Gauthier
Scenariusz: Nina Wolmark
Kreacja postaci: Paul Brizzi, Gaetan Brizzi, Patrick Claeys, Didier David, Dominique Duprez, Christian Lignan
Scenografia: Marisa Musy
Muzyka: Vladimir Cosma
Film pokazywany był od 1987 w sobotę rano w TP 1 w ramach programu dla dzieci: Drops.
"Tajemnica szyfru Marabuta" - lektura uzupełniająca. Autor skromnie twierdzi, że książka ta nie jest pierwszą powieścią kryminalną dla dzieci. "Powieść
kryminalna dla dzieci to na pewno nie mój wynalazek. Był już "Szatan z
siódmej klasy" Makuszyńskiego , "Przygody Marka Piegusa" Niziurskiego
"Emil i detektywi" Kastnera i parę innych książek dla dzieci z wątkami
kryminalnymi. Nowością była zapewne zabawa połączeniem
konwencji-klasycznej opowiastki kryminalnej w stylu Artura Conan Doyla i
bajkowego świata Zwierzątek z Naszej Okolicy. Nie przesadzajmy jednak z
moim nowatorstwem. Lekka parodia formy literackiej dla dorosłych to
częsty przypadek w twórczości dla dzieci-taka minimalna nagroda dla tych
dorosłych którzy czytają swoim dzieciom książki." - tak twierdzi Pan Wojtyszko
jednakże wymienione przez niego tytuły to była oczywiście literatura
raczej dla starszych dzieci jak i dla młodzieży, ale nie będę
polemizować :)
Pewnego dnia reżyser filmowy Gluś zostaje porwany. Śledztwo wszczęte przez dwójkę słynnych detektywów - psa Kajetana Chrumpsa i kota Makawitego, długo nie daje żadnych rezultatów. Aż do chwili, gdy sam zaginiony Gluś przyprowadza Tarapata z dziećmi, który popadł w jeszcze większe tarapaty niż sam uprowadzony filmowiec. Ściga ich bowiem kameleon Super
- istota, przed którą się ucieka, ponieważ potrafi się podszyć pod
każdego. Tarapat zaś posiada równie tajemniczy, jak niezrozumiały klucz,
który daje nadzieję zwycięstwa.
Tymczasem Bromba,
powróciwszy z lasu z poszukiwań Glusia, nabrała niepokojących
przyzwyczajeń. Z opanowanej i zawodowo zrównoważonej mierniczej stała
się porywczą buntowniczką, rozsiewającą pogłoski, jakoby Tarapaty
zagrażały zarazkami. Niezbyt wyrafinowanym Fumom
niewiele potrzeba, by rozpoczęły okupację norki przyjaciół. Sytuacja
komplikuje się jeszcze bardziej, gdy pojawia się roztrzęsiona druga
Bromba, utrzymując, że ktoś napadł ją i skradł torbę z aparaturą. Na
domiar złego zakochani Malwinka i poeta Fikander kłócą się pierwszy raz w życiu i rozchodzą.
Z
Kameleonem-Super nie ma żartów. Ten perfidny złoczyńca knuje intrygi i
bez przerwy mąci. Jednakże gorąco zachęcam do przeczytania książki
"Tajemnica szyfru Marabuta" jak i obejrzenia filmu. Warto by jednak
nadmienić, że w filmie nie pada słowo "Marabuta" (prócz wstępu) i widz
nie przeczytawszy książki nie ma pojęcia skąd tu Marabut, którego
pominięto w filmie. Dlatego polecam książkę w której znajdziecie inne
ciekawostki nie pokazane w filmie (jak chociażby historię kameleona
Super).
Polecam obejrzeć najpierw serię 10-odcinkową a później (najlepiej od
razu albo dzień później) film pełnometrażowy. Zaskoczy Was, co i mnie
też zaskoczyło iż film posiada dodatkowe sceny których nie zobaczyliście
w serialu. Zazwyczaj to serial powinien być poszerzony o dodatkowe
sceny a nie film.
Mogę tylko powiedzieć że w serialu nie znajdziecie
potyczki Tarapata z Kameleonem, perfidną grę Kameleona-Super z Kajetanem
i Makawitym oraz ... nie - nie powiem - zachęcam do obejrzenia najpierw
serialu a potem filmu. - Zrobiliśmy to z ambicji. Staraliśmy się
poprawiać i doskonalić wersję pełnometrażową, bo nie ma co ukrywać - ta
praca to była nauka od podstaw. Jedyną osoba która już wiedziała trochę
na temat robienia animacji był nie żyjący już obecnie nasz przyjaciel z
liceum Rafał Sikora, wspaniały animator i niezwykły Człowiek. On
odgrywał znaczącą rolę w tym filmie jako główny animator. - tak skomentował uwagę na temat dodatkowego materiału w filmie Pan Maciej Wojtyszko.
Tajemnica wygasłych wulkanów (Under the Mountain) - to nowozelandzki miniserial fantastyczno-przygodowy dla dzieci z 1981, zrealizowany na podstawie powieści Tajemnica wygasłych wulkanów, autorstwa Maurice Gee.
Serial opowiada o parze jedenastoletnich bliźniąt; Rachel i Theo
Matheson, z którymi podczas wakacji kontaktuje się tajemniczy pan Jones.
Twierdzi, że tylko oni są w stanie uratować świat przed zagrażającą mu
zagładą ze strony niebezpiecznej rasy kosmitów. W roku 2009 powstał film fabularny Under the Mountain, w reżyserii Jonathana Kinga, z Sophie McBride i Tomem Cameronem w roli dzieci.
Dwójka bliźniaków podczas wakacyjnego pobytu u wujka i cioci w Aukland
spotykają tajemniczego Pana Jone'sem. Ów tajemniczy Jones nie jest im
obcy bowiem to on osiem lat temu, pomógł ich odnaleleźć kiedy bliźnięta
zagubiły się w lesie. Pan Jones kryje jeszcze jedną tajemnicę - jest on
bowiem obcym wojownikie przybyłym z odległej planety, który przybył
pomagać ziemianom w walce z innymi (ślimakopodobnymi) obcymi pod
dowódzctwem Wilberforce'a. Banalna fabuła ale serial ten miał w sobie to coś.
"Tajemnica
wygasłych wulkanów" bo to o tym serialu mowa, pojawiła się w pierwszej
połowie lat 80-tych. Serial ten towarzyszył nam w któreś ferie (zimowe
bądź wakacyjne). Czołówka - wpadająca w ucho - typowa dla seriali robionych w tamtych latach - krótka acz treściwa.